Ludność cywilna
Nie można ukryć, że II Wojna Światowa nie oszczędzała ludności cywilnej. Co więcej ludność cywilna jako termin, zatraciła swoje standardowe znaczenie. Na terenach okupowanych bardzo prężnie działały organizacje podziemia. Formacje partyzanckie w rejonach lasów i wsi oraz ruch oporu w miastach współpracowały ze sobą często odnosząc sukcesy. Nie sposób przecenić roli podziemia w walce z okupantem. Podziemie było doskonałą formą, bardzo atrakcyjną dla regularnej armii, jako oczy na tyłach wroga. Prowadziło także szeroko zakrojone akcje dywersyjne, a nie rzadko prowokowało mniejsze bitwy na zapleczu. Wojna na tyłach była równie uciążliwa dla wroga jak sam front, ponieważ musiano wiele czasu poświęcać na zdemaskowanie struktur podziemnych i likwidację ich, a w miejsce jednej zlikwidowanej powstawały nowe. Dodatkowo utrudnienia w funkcjonowaniu przemysłu, zwłaszcza zbrojeniowego, odbijało się na zaopatrzeniu magazynów przyfrontowych. Morale narodowe bywało wysokie, dlatego także działania podziemia obfitowały w czyny bohaterskie i heroiczne.